Archive for Listopad, 2007

czw
lis
29

Odszczurzanie, czy warto?


Można je spotkać w piwnicach budynków, w kanalizacji miejskiej, na wysypiskach śmieci, w zakładach produkujących żywność, w chłodniach, a jak się ostatnio przekonaliśmy na przykładzie miasta Legnica, także w samym centrum aglomeracji miejskiej. Szczury, bo o nich tu mowa, towarzyszą nam praktycznie wszędzie i towarzyszyć będą nadal. Możemy oszacować, że w naszym mieście jest ich ponad 20 tys. Dlatego dobrze jest wiedzieć, jak wielkim są zagrożeniem, aby móc się przed nimi bronić.

W codziennej praktyce najczęściej mamy do czynienia ze szczurem wędrownym (rattus norvegicus). Średnia masa jego ciała wynosi 350-500 g, choć można spotkać doniesienia o osobnikach o masie ok. 1kg! Długość ciała 18-25 cm, ogona 15-22 cm. Jego grzbiet ma najczęściej ubarwienie brunatno szare, a brzuch jest białawy z szarym lub żółtawym odcieniem. Samica rodzi 3-6 razy w roku po 7-8 młodych. Co ważne, jest to zwierzę wszystkożerne.

Olbrzymia szkodliwość gryzoni dla człowieka powoduje, że ludzie wszelkimi możliwymi sposobami starają się ograniczyć ich populację. Deratyzacja to wszelkie działania polegające na tępieniu gryzoni metodami mechanicznymi, fizycznymi i biologicznymi. Coraz większe znaczenie w tej walce ma metoda nazywana zintegrowanym systemem zabezpieczeń przed szkodnikami (IMP), która obejmuje cały zespół działań: organizacyjnych, sanitarno-porządkowych, technicznych, edukacyjnych i oczywiście chemicznych, gdy mimo wszystko w chronionym obiekcie pojawią się szkodniki. Każdy zakład branży spożywczej zobowiązany jest do wdrożenia systemu zabezpieczenia przed szkodnikami, wśród których do najważniejszych należą gryzonie. Jednym ze składników tego systemu jest monitoring DDD.

Jeśli chodzi o życie codzienne, trzeba pilnować, aby szczury nie miały szansy przedostać się do naszych domostw. Należy zwracać uwagę na wszelkie szczeliny w budynku, łatać dziury, pilnować, aby okna były pozamykane (szczególnie w piwnicach), opuszczać klapę sedesu, bo zdarza się, że właśnie tą drogą szczury przedostają się do środka, a także powinniśmy dbać o porządek i czystość terenu wokół naszego domu.Nie bagatelizujmy więc zagrożenia, bo wiemy przecież na przykładzie niejakiego Popiela, jak to się może skończyć.

wt
lis
20

Meble biurowe


Czasy jakie są – widzi to każdy. Zmiany w naszym kraju sprawiły, że dla młodych ludzi pojawiła się nowa możliwość organizacji pracy. Coraz popularniejsze staje się posiadanie własnego biznesu, a nawet duże firmy organizują swoją pracę na zasadzie tzw. home office, czyli biura w domu.

Ma to swoje minusy, ale i plusy. Ja również planowałem założenie własnej firmy i dlatego razem z małżonką zaczęliśmy zastanawiać się nad urządzeniem takiego właśnie biura w domu. Długo zastanawialiśmy się jak sprawę ugryĽć. Ostatecznie wyseparowaliśmy z naszego mieszkanka część biurową i, na ile to tylko było możliwe, odizolowaliśmy ją od reszty naszego domostwa.

Teraz pozostał nam tylko jeden problem – wyposażenie biura. Nawet zupełny ignorant potrafi sobie wyobrazić podstawowe meble biurowe i jakąś ich podstawową konfigurację. Każdy wie, że trzeba zatroszczyć się o jakieś biurko, a do tego wygodny fotel. Biuro to również nieprzebrane sterty papierków, które trzeba jakoś przechowywać, a więc niezbędne będą wszelkiego rodzaju szafy, szufladki, segregatory, przegródki, skrzynki i półeczki przeznaczone właśnie do tego celu. Moje domowe biuro miało być wygodnym miejscem pracy z komputerem i telefonem, ale z autopsji wiedziałem, że papieru nie uda się uniknąć i dodatkowo potrzebował będę kosza na śmieci, których na pewno wygeneruję dużo. Uzbrojeni w plan, kartę kredytową i silne przekonanie o gotowości do takich wyczynów zabraliśmy się z małżonką za zakupy.

Meble biurowe stanowią spory dział niemal każdego sklepu meblarskiego. Nic w tym zresztą dziwnego, niemal niemożliwe zdaje się prowadzenie jakiejkolwiek firmy bez własnego biura. Każdy więc musi takie biuro posiadać i jakoś je urządzić, a na tak duży popyt odpowiedzieć musi i odpowiednia podaż, stąd nie mieliśmy z żoną żadnych kłopotów ze znalezieniem sklepu, w którym mogliśmy skompletować wyposażenie biura. Do naszej dyspozycji były zarówno tradycyjne sklepy, jak i szeroka oferta internetowych portali i sklepów polecających meble biurowe każdego rodzaju. Ogrom tej oferty troszkę mnie nawet przerażał, ale moja żona była zachwycona, nareszcie mogła wybierać i przebierać.
Jak wszystkie kobiety zaczęła dobór mebli od koloru. Miałem co do tego pewne obawy, ale stanęło na tym, że nasze meble biurowe będą w tonacjach koloru czerwonego w połączeniu z białym i elementami metalicznymi. Tak, wiem, czerwień pobudza i może przeszkadzać w pracy, ale to ulubiony kolor mej małżonki i w pewnej chwili zdałem sobie sprawę, że stawianie oporu, nawet z użyciem naukowych argumentów, po prostu jest bez sensu i nie prowadzi do niczego, poza straszną kłótnią.

Po długich dywagacjach postanowiliśmy nie kupować biurka, a jedynie ograniczyć się do blatu. Takie rozwiązanie zapewnić nam miało większą elastyczność, było również w naszym odczuciu bardziej estetyczne i nowoczesne. Niestety miało i swoje minusy, musieliśmy bowiem kupić dodatkową komódkę z szufladami na różne rzeczy, typu pieczątki, zszywacze, pinezki czy długopisy niezbędne przecież w pracy. Moim pomysłem było jeszcze dokupienie dwóch prostych regałów na książki i papiery. Żona miała co do tego pewne wątpliwości, twierdziła, że zna mnie i że takie regały będą nieustannym siedliskiem kurzu. Być może miała rację, ale to miało być moje biuro i to ja miałem sobie dobrać optymalne meble biurowe do pracy.

W tradycyjnym sklepie kupiliśmy tez druciane segregatory na nasz blat i śmietnik. Postanowiliśmy kupić też szuflady na dokumenty, zawsze to większa wygoda w dostępie do papierów. Na końcu jeszcze fotel i voila. Po skompletowaniu wszystkich mebli wróciliśmy do domu i zabraliśmy się za organizację biura. Składanie mebli i sprawdzanie różnych konfiguracji zajęło nam ponad dwa dni, w końcu jednak oboje byliśmy zadowoleni z układu.

Zasiadłem do pracy, podłączyłem komputer i telefon. I wtedy właśnie telefon zadzwonił. Przed podjęciem decyzji o własnym biurze domowym rozsyłałem wiele cefałek do wielu firm. Nikt się nie odezwał, więc założyłem, że moja osoba nie jest w ogóle atrakcyjna na rynku pracy. Jakże się myliłem. Odebrałem telefon i wysłuchałem, co miał mi do powiedzenia facet po drugiej stronie. Propozycja była na tyle kusząca, że jeszcze wieczorem podjęliśmy z żoną decyzję o jej przyjęciu. Cóż za przewrotny los, w mojej nowej pracy miałem do dyspozycji własne biuro… już urządzone… i do tego z sekretarką.

pt
lis
16

Zachowanie fotografa ślubnego


Jak powinien zachowywać się Wasz fotograf ślubny?

Mając duże doświadczenie w pracy podczas dokumentowania tak ważnego dnia jakim jest ślub, pozwalam sobie na podzielenie się z Wami moją opinią na temat zachowania się fotografów podczas zdjęć ślubnych w czasie przygotowania do ślubu, podczas uroczystości ślubnych jak i na weselu. Wasz fotograf ślubny powinien być tylko cieniem – w praktyce osobą „niewidzialną”. Chodzi o to, aby nie dochodziło do sytuacji – jak to bardzo często bywa, że plecy fotografa są jedyną rzeczą, jaką może zobaczyć rodzina i goście pary młodej podczas ślubu. Warto porozmawiać z fotografem o jego zachowaniu podczas uroczystości.

Nie raz już widziałem, gdy fotograf po wykonaniu zdjęcia, pozostaje w tym samym miejscu przyglądając się uroczystości, zasłaniając wszystkim swoją osobą młodą parę. Często widziałem, gdy fotograf podczas uroczystości ślubnej zaczyna „kręcić” się po ołtarzu przechodząc w ciągu minuty kilka razy przed młodą parą rozpraszając ich. Zdjęcia ślubne to wspaniała pamiątka. Wybierz dobrze, aby Twój fotograf nie popsuł Ci tego wspaniałego dnia.

nie
lis
11

Sylwestrowe fajerwerki


Wchodząc na bal sylwestrowy pomyślałam – to będzie pamiętny sylwester, z perspektywy czasu mogę śmiało stwierdzić, że tak też było. Spędziłam go wspólnie z mężem w hotelu Geomezja w malowniczym Zakopanem. Co było w nim tak pamiętnego, że do dziś, już przecież po upływie pół roku mile wspominam tą noc? Jeśli miałabym odpowiedzieć szczerze oraz zgodnie z moim sumieniem – zdecydowanie wszystko! A przede wszystkim fakt, że spędzam go z mężczyzną mojego życia – moim kochanym mężem Sławkiem.

Podczas całonocnej imprezy sylwestrowej szczególnie w pamięci utkwiło mi kilka chwil. Jedną z takich chwil, i to zdecydowanie dłuższą, był pokaz pirotechniczny. Pokaz ten zorganizowała firma Maxsem z Białej Podlaskiej. Podczas pokazu mieliśmy okazję zobaczyć naprawdę imponujące efekty uzyskane przede wszystkim dzięki dużej ilości materiałów. Specjalne wyrzutnie wystrzeliwały na ogromne wysokości kolorowe fajerwerki, które na niebie układały się w różne kształty.

Sławkowi także właśnie pokaz szczególnie zapadł w pamięci. Specjalistyczne rakiety i petardy oraz fajerwerki zastosowane w pokazie sprawiły, że zapadł on w pamięci nie tylko naszej ale myślę, że także wszystkich innych uczestników hotelowej zabawy a także ludzi z pobliskich terenów mieszkalnych. Już dziś możemy śmiało stwierdzić, że przyszły sylwester spędzimy także w tym hotelu.

śr
lis
7

Tajemnica twierdzy szyfrów


Tajemnica twierdzy szyfrów to osadzona w realiach II wojny światowej ekranizacja bestsellerowej powieści Bogusława Wołoszańskiego pt. „Twierdza szyfrów”. 13-odcinkowy fabularny serial telewizyjny ze znakomitą obsadą w reżyserii Adka Drabińskiego. To wielkie historyczne widowisko, kino wojenne o wartkiej, trzymającej w napięciu akcji. Są tu efektowne sceny batalistyczne z udziałem m.in. artylerii przeciwlotniczej, owiana tajemnicą maszyna ryba-miecz, polski szpieg w niemieckim mundurze, walka wywiadów, splatające się wątki, dramatyczne wydarzenia rozgrywające się w mrocznych tunelach i zamkach z malowniczymi plenerami Dolnego Śląska w tle.

Osią fabuły jest tajemnicza maszyna deszyfrująca ryba-miecz, za pomocą której niemiecki wywiad odczytywał radzieckie szyfrogramy. Serial opowie o dramatycznym wyścigu wywiadów rosyjskiego i zachodnich. Ryba-miecz odczytywała radzieckie szyfry jednodniowe, które w normalnych warunkach były nie do odczytania. Kod udało się złamać, gdy armia radziecka zaczęła zbyt często używać tych samych szyfrów.